Czy dzisiaj jest Prima aprilis?


Dzisiejszy dzień obfituje w nie lada niespodzianki, w które powoli zaczynam nie dowierzać. Ten wpis dotyczy trzech dziwnych wydarzeń, które ściśle dotyczą bardzo różnych od siebie rzeczy. Zaczniemy od polskiego kursu dolara w sklepach iSpot, przejdziemy do nadzwyczajnego ogłoszenia prac nad Duke Nukem Forever, a zakończmy na chorej cenie tabletu Samsung Galaxy.

iSpot

Dobra, jasne… każdy sklep może sobie ustalać ceny, ale po środowej konferencji zaprezentowane Apple TV, które Stefan wycenił na kwotę 99$, w Polsce przybrało niespełna 999 PLN. Nie, nie jest to błąd. Nie wiem po jakim kursie liczyli to panowie ustalający cenę w sieci sklepów iSpot, ale przelicznik 1 USD = 10 PLN jest nadzwyczajny. Aktualnie po fali wpisów na różnego rodzaju blogach, produkt został usunięty z katalogu dostępnych produktów sklepu, lecz niesmak jednak pozostanie. Jeszcze co ciekawe… W Polsce aktualnie Apple nie udostępnia możliwości wyświetlania filmów, dlatego samo korzystanie z urządzenie ograniczało by się chyba wyłącznie do przeglądania YouTube i serwisów pokrewnych. Zatem, po co w ogóle coś takiego próbować sprzedać… HALO! Za 999zł?!

Duke Nukem Forever

Mówiłem, że w tym wpisie opiszę mało mające ze sobą wspólnego tematy. Dlatego z wątku sprzętowego, przechodzimy teraz do rynku gier. Kto nie zna gry Duke Nukem Forever? Chyba każdy interesant rynku growego, słyszał o wiecznej legendzie która jak do tej pory nigdy nie zdołała zostać wydana. Na trwającym aktualnie PAX EXPO, bez wcześniejszych zapowiedzi i mydlenia oczu, firma 2K GAMES, zaprezentowała grywalne demo gry, która już początkiem 2011 roku ma zapoznać się ze sklepowymi pułkami.

Kiedy Duke popadł w kłopoty, z przyjemnością wyciągnęliśmy pomocną dłoń. Nie można przecież dać mu tak po prostu umrzeć, prawda?

To słowa głównego szefa studia które aktualnie pracuje nad rozwojem marki. Ciekawi mnie czy oby smaczek Dukena nie jest jedynie czynnikiem mającym podgrzać zainteresowanie imprezy PAX. Lecz jak to skwitował jeden z obserwatorów imprezy; „Czekaliśmy na tą grę 10 lat”… Może w końcu zostanie wydana?

Samsung Galaxy

Z gier znów wracamy do sprzętu i iście mistrzowskich cen. Tym razem, nie jest to wymysł nadzwyczajnie utalentowanych kreatorów kursu dolara. Samsung od dawna zapowiadał swojego iPad’o killera. Niedawno zaprezentowano reklamę jak i wszelkie podstawowe informacje na temat urządzenia. Wszystko co można się było dowiedzieć, byliśmy już w stanie gdzieś w Internecie znaleźć. Pozostała jedna kwestia… Kwestia ceny. Dzisiaj światło dzienne ujrzały pierwsze wyceny urządzenia, a wszystkim chyba włosy stanęły dęba. Nowy killer konkurencji, odpalany na systemie Android, dostaniemy za nie mniej niż 3,000 złotych przeliczając w pozytywnej myśli aktualnego kursu (prawdziwego, nie tego od iSpot). Oh ryli? Pozostawiam ten temat wszystkim hejterom iPada.

Podobne tematycznie treści: