Sony zadziera nosa.


Lubię Sony za ich konsolę PS3, oraz za spot reklamowy z Kevinem Butlerem. Dziwi mnie jednak ich nowa odsłona reklam PSP, gdzie od samego początku zaczęli kpić z iPhone. Batalia rozpoczęła się od wyśmiana (jeszcze na E3) jakiejś zaściankowej gry z App Store, w której rzucało się papierkami do kosza przy różnej sile wiatru. Teraz w kolejnym spocie przyczepili się do „Game Castle” – tytuły który na dobrą sprawę chyba nie istnieje, bo wujek Google nic o nim nie wie. Apple ostro wkracza na rynek przenośnych konsol. Tylko dlaczego Sony podchodzi tak ostro… Wracając do reklamy. 9.99$? Serio? Zasoby App Store są chyba średnio znane ludziom od marketingu Sony.

Podobne tematycznie treści: