Gorący pościg.


Wielkimi krokami zbliża się do nas najnowsza część słynnej już serii – Need For Speed – mianowicie Hot Pursuit. EA po krótkim epizodzie z symulacją (Shift, ProStreet) wraca do tego, co gracze polubili najbardziej – zręcznościowego, dostarczającego mnóstwa frajdy modelu jazdy. Czymże bowiem jest NFS, w którym bandy nie służą szybszemu pokonywaniu zakrętów? Niczym, mości panowie. A jakby tego było mało, dostaniemy nie lada smaczek – zabawę w policjanta i złodzieja.

Historii Need For Speeda przytaczać nie będę, zapoznać się z nią możecie na Wikipedii. Wiemy tylko jedno – ostatnie kroki EA nie spotkały się z wiwatami wiernych fanów. O ile Shift został przyjęty dość ciepło, o tyle już Undercover okazał się zabugowanym, pozbawionym jakiegokolwiek polotu produktem. Nie dziwi więc, że twórcy postanowili z tym fantem coś uczynić. Zadano sobie kilka prostych pytań. Który z ostatnich NFSów naprawdę podobał się graczom? Most Wanted. Co najbardziej przypadło im do gustu? Ucieczki przed policją. Czego im brakowało? Zabawy w policjantów. Te trzy pytania naprowadziły EA na dawno porzucony szlak – Hot Pursuit.

Swego czasu tytuł ten porządnie namieszał na rynku gier. Cóż jest bowiem piękniejszego od ucieczki drogim samochodem przed równie drogim radiowozem? A jeśli dodać do tego możliwość pokierowania pojazdem policji, w dodatku w zabawie z żywymi graczami, otrzymamy coś, o czym marzy każdy nieletni („uciekanie przed policją musi być super”) i pełnoletni („gdybym miał taki szybki wóz, na pewno bym im uciekł”) kierowca. Właściwie w tych kilku zdaniach streściłem założenia nowego NFSa. Otóż otrzymamy do wyboru niemal 70 markowych samochodów, w tym kilka z nich w wersji policyjnej (Lambo <3), tryb sieciowy i już. Rzec można, niewiele. Ale czegoż więcej nam trzeba? Gdy najdzie Cię ochota, łączysz się ze znajomymi i bawisz się z nimi w pościg naprawdę mocnymi samochodami. Gdy to Ci się znudzi, odpalasz wyzwania dla pojedynczego gracza – ucieknij przed policją w czasie X etc. O wszystkim kumpli poinformuje Facebook, zapewni również możliwość porównania umiejętności. W międzyczasie można po prostu zwyczajnie skupić się na podziwianiu arcydzieł motoryzacji, bądź przejechać się po mieście w poszukiwaniu zaczepki.

Myślę, że osobny akapit należy się wspomnianej integracji z Facebookiem. Otóż w grze nazywać ma się to „autolog”. Jego działanie jest stosunkowo proste, przypomina nieco funkcjonalność platformy Steam, czy XFire. Otóż system nieustannie monitoruje nasze poczynania w grze i, wedle naszych upodobań, dzieli się spostrzeżeniami z przyjaciółmi za pośrednictwem wiadomości ala społecznościowych w połączeniu z FB. Dzięki temu łatwo i przyjemnie sprawdzimy, czy rzeczywiście byliśmy tacy szybcy na trasie, czy skasowaliśmy więcej radiowozów, czy złapaliśmy więcej uciekinierów. Do tego dochodzą rekomendacje, czyli nic innego jak reklamowanie trybów, z których korzystają znajomi. Gdy tylko któryś z nich odkryje nieznaną nam dotąd formę rozgrywki, system nas o tym poinformuje i nie omieszka zachęcić do przetestowania własnych umiejętności. Bardzo fajny pomysł, choć nie trudno zauważyć, że nie oparł się boomowi, który nakazuje nam dzielić się wszystkim ze wszystkimi na nieszczęsnym Facebooku.

Na koniec ciekawostka. Za tryb multi w Need For Speed: Hot Pursuit odpowiadać mają ludzie od Battlefielda. To tylko zwiastuje, że akurat ten aspekt rozgrywki działać będzie bez zarzutu ;). Na koniec lista dostępnych samochodów.

Podobne tematycznie treści: