Rajdy samochodowe to, zdaniem wielu, najbardziej widowiskowa dyscyplina sportu samochodowego. Niestety jest to też sport ekstremalnie drogi. Jednak osoba, która chciałaby się poczuć prawdziwym kierowcą rajdowym, a której nie stać na astronomiczne wydatki związane z realnymi rajdami może znaleźć pocieszenie w grze Richard Burns Rally.
Artykuł został w całości napisany przez jednego z naszych znajomych, pasjonata rajdów samochodowych, aktywnego gracza Richard Burns Rally na stronie rbr.onlineracing.cz.
Narodziny mistrza.
Gra Richard Burns Rally jest owocem współpracy firm SCi Games (wydawca) i Warthog (developer). Gra wydana pod koniec 2004 roku na wszystkich głównych platformach (PC, PS2, Xbox 360) od razu została ochrzczona jako główny konkurent serii Colin McRae Rally. Jest to porównanie o tyle niefortunne, że obie serie różnią się w podejściu do rozgrywki jak Sex Pistols i Arka Noego w podejściu do seksu, alkoholu i narkotyków. O ile Colin nie miał zwyczaju ingerować w prace nad grami firmowanymi swoim nazwiskiem, o tyle Richard Burns (zwycięzca dziesięciu rund WRC, mistrz świata z sezonu 2001) brał czynny i aktywny udział w pracach nad RBR-em. Dzięki jego uwagom gra cechuje się najbardziej realistycznym modelem jazdy dostępnym na rynku.
„Realizm, panie, realizm…”
Wpływ na zachowanie się samochodu, oprócz tak oczywistych czynników jak uszkodzenia czy specyfikacja techniczna samochodu, mają na przykład znajdujące się na trasie kałuże lub przebiegająca przez nią zwierzyna. Realizm odwzorowania fizycznego modelu prowadzenia się samochodu powala i ostro jeździ po ego mistrza – Need for Speed. Trzeba poświęcić naprawdę dużo czasu żeby nauczyć się wszystkich sztuczek używanych przez prawdziwych rajdowców (hamowanie lewą nogą, Scandinavian Flick i wiele, wiele innych), aby w ogóle myśleć o pozostaniu na trasie, nie wspominając o zwyciężaniu w rajdach. Kluczem do tego drugiego jest pohamowanie własnej pokusy prędkości i chęci jazdy szybciej niż pozwalają na to umiejętności.
Życie po śmierci istnieje!
Niestety śmierć Richarda w listopadzie 2005 roku (jak na ironię zmarł na raka dokładnie w czwartą rocznicę zdobycia mistrzostwa świata) dało jasno do zrozumienia, że nie ma co liczyć na sequel gry, której był patronem. Na szczęście znalazła się dość liczna społeczność rajdowych maniaków, którym nie straszne były krew, pot, łzy i nauka rajdowej jazdy od zera. Ludzie Ci zaczęli tworzyć nowe samochody, tekstury, trasy i mody do gry. Zdecydowanymi przodownikami w ulepszaniu oryginalnego RBR-a są Czesi, skupieni wokół portalu rbr.onlineracing.cz. Podjęli się oni organizacji internetowych rozgrywek opartych o tzw. „plugin Wally’ego”. Zasada działania pluginu jest genialna w swej prostocie.
Po zarejestrowaniu się na portalu RBR Czech, zainstalowaniu oficjalnych patchy ze strony SCi oraz dodatkowych tras i pluginu Wally’ego, można brać udział w rajdach z rywalami z całego świata.
„To je rally pane Havranek.”
W największym uproszczeniu plugin wysyła nasze czasy na serwer, pobierając tym samym czasy naszych rywali i prezentuje nam je jako międzyczasy i klasyfikacje w trakcie rajdu, w którym aktualnie bierzemy udział. Oprócz tego plugin sprawdza czy nasz samochód jest zgodny z homologacją (ścigamy się tylko samochodami dopuszczonymi do rozgrywek i dostępnymi do ściągnięcia z rbr.onlineracing.cz), a nawet czy nie próbujemy wygrywać rajdów skracając sobie trasę odcinków i szukając niedozwolonych skrótów. Ponadto po przejechaniu odcinka specjalnego możemy zobaczyć średnią prędkość przejazdu oraz napisać krótki komentarz, który przeczytają pozostali uczestnicy rajdu.
Nie stać Cię na rajdy? Kup RBR!
Polska społeczność fanów wirtualnych rajdów koncentruje się wokół portalu e-rajdy.pl i cyklu rozgrywek WRSMP (Wirtualne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski). W tym roku lista zgłoszeń obejmuje ponad trzysta nazwisk, a wartość przewidzianych nagród przekroczyła dziesięć tysięcy złotych. Aby dołączyć do wirtualnych mistrzostw Polski, wystarczy wykupić licencję i już można porównać swoje czasy z polską czołówką wirtualnych rajdowców! Najlepsi zawodnicy zrzeszeni są w wirtualnych zespołach rajdowych, które tak jak w realnym świecie pozyskują prawdziwych sponsorów. Swoje wirtualne zespoły mają m.in. portal rallyonline.pl, Magazyn Rajdowy WRC, a także nasz serwis livespot. Co ciekawe wielu znanych realnych zawodników jak np. Mateusz Lisowski, Maciej Rzeźnik czy Maciej Handwerker bierze udział w rozgrywkach organizowanych pod patronatem e-rajdy.pl. Nie tylko ich zdaniem, Richard Burns Rally to zdecydowanie najlepsza gra rajdowa wszech czasów!