Lastfm – nowy wymiar muzyki.


Lubisz słuchać muzyki? Ba! Kto teraz nie słucha muzyki… Zapewne w swoich bibliotekach posiadacie sporą kolekcję ulubionych zespołów i tego co wpadło wam w ucho. I tu czar pryska… Po jakimś czasie potrzebujecie nowej kolekcji by zadowolić swoje zmęczone uszy ciągłym słuchaniem tych samych kawałków. Skąd wziąć coś ciekawego do posłuchania? Z pomocą przychodzi serwis lastfm.

Choć z pozoru lastfm to zwyczajne radio, okazuje się, że „radio” jest jedynie założeniem tego serwisu. Do naszej dyspozycji oddano prawdopodobnie największą bibliotekę muzyczną na świecie, gdyż znajdziemy tam kawałki znanych wykonawców, jak i te mniej popularne zespoły, które ciężko usłyszeć gdzie indziej. Tak duża różnorodność daje nam świetne pole do popisu. Szczególnie z elementami serwisu społecznościowego.

„Kolega ma świetną muzykę, muszę mieć te kawałki…”

Koniec z pożyczaniem płyt, przegrywaniem czy piraceniem muzyki. Od teraz, posłuchanie tego co ma Twój znajomy, łączy się z paroma kliknięciami! Dzięki lastfm, wiemy dokładnie czego nasz przyjaciel słucha, jakie utwory określił mianem ulubione i jak je otagował. Serwis za 3$ miesięcznie, czyli niecałe 10 PLN, udostępnia pełne zasoby swojej biblioteki. Dzięki temu, możemy spersonalizować jakiego rodzaju muzyki chcemy słuchać. Początkowo system witryny pyta nas o nazwy ulubionych zespołów, by kolejno oprzeć się o nie i udostępnić dla nas propozycje muzyczne. Podczas odsłuchiwania kolejnych utworów możemy je dodać do ulubionych. Co z kolei pozwoli nam w późniejszym czasie odsłuchać nasze ulubione kawałki. Taka funkcja jest o tyle ciekawa, że naszą listę ulubionych może przeglądać również każdy z naszych znajomych. Dlatego nietrudno stwierdzić jaką muzykę słucha nasz przyjaciel, ale również możemy od razu dodać ją do swojej biblioteki.

„Poza lubionymi mamy również tagi?”

Tagi pełnią funkcję pewnego określenia przynależności naszych utworów. Możemy tutaj użyć dowolnego nazewnictwa. Przykładowo, chcemy utworzyć listę kawałków „wolnych”. Wykorzystując tagi określamy wybrane utwory tagiem „wolne” i następnie możemy konkretną listę odsłuchać wybierając z naszego profilu konkretny tag. Podobną funkcję sprawują również playlisty, dzięki którym mamy jeszcze większą różnorodność. Musimy pamiętać jednak o założeniach radia. Taki zbiór muzyki powinien zawierać ponad 20 kawałków, by mechanizm losowego wyboru miał z czego wybierać. Jeśli nasza lista posiada zbyt mało utworów, lastfm może zatrzymać odtwarzanie i poinformować, że wybór jest zbyt mały.

Statystyki! Statystyki!

Założenia społecznościowe oferują dla nas również masę informacji. Każdy utwór posiada statystykę swojej popularności, ilość odtworzeń, komentarzy, licznik ilości ulubionych czy wykres kiedy i w jakim czasie słuchaliśmy konkretnego utworu. Daje to nam ogromne możliwości statystyczne, które możemy porównywać wraz ze swoimi znajomymi.

Kontakt z lastfm mam od ponad pół roku, a w pełni opieram się na nim od przeszło dwóch miesięcy. Kiedyś nie wyobrażałem sobie możliwości NIEposiadania żadnych utworów muzycznych na dysku komputera. W tym momencie mogę przyznać, że lastfm w pełni wypełnia mój czas w którym słucham muzyki, a uwierzcie mi, muzyka jest moim nieodłącznym przyjacielem.

Opłaty w serwisie lastfm.

Tak jak wspomniałem, serwis nie jest darmowy. Za dostęp do pełnych zasobów musimy zapłacić jedynie 3$ miesięcznie. Jest to równowartość niepełnych 10zł, dlatego nasuwa się pytanie czy nie jest to wręcz nijaka suma? Miesięczny dostęp do tak potężnej biblioteki daje nam ogromne możliwości. Najnowsze tytuły zazwyczaj dostępne są zaraz po ich premierze i bez problemu możemy odsłuchać je tyle razy, ile tylko tego chcemy. Dla nowych użytkowników dostępny jest okres testowy, gdzie możemy odsłuchać 30 utworów za darmo. Zdecydowanie polecam!

Podobne tematycznie treści: