Co tam nowego na rynku „elektronicznych desek”?


Mimo iż wciąż osobiście ideę iPad‘a i tego typu urządzeń uważam na obecny moment za chybioną, nie da się nie zauważyć, że nafaszerowane elektroniką deski do krojenia, zyskują na popularności. Nie należy jednak zapominać, że iPad od Apple nie jest jedynym tego typu urządzeniem na rynku. Póki co jednak żadne z dostępnych urządzeń nie zagroziło pozycji „deseczki Apple”. Przyjrzyjmy się zatem produktom, których pojawienie się w najbliższym czasie na rynku, może zaszkodzić pozycji iPada.

HP Slate

Zacznę od Slate – tabletu zapowiedzianego przez HP, którego specyfikacja kilka dni temu przedostała się do sieci. Sercem tabletu opatrzonego logiem HP, ma być procesor Intel Atom Z530, taktowany zegarem 1,6 GHz. Napędzać będzie on tablet, który sterowany będzie przez Windows 7, prawdopodobnie Home Premium. Jeśli już jesteśmy przy Windowsie, należy wspomnieć iż przy powstawaniu Stale, swój udział miał także Microsoft. Idźmy dalej… 32 lub 64 GB pamięci wewnętrznej, tradycyjnie rozszerzana kartami pamięci, w tym wypadku SDHC/SDXC. Pamięć RAM to 1 GB (bez możliwości rozszerzenia, przynajmniej na ten moment) oraz zintegrowana grafika od Intela. Ekran to 8,9 calowy, pojemnościowy i multidotykowy wyświetlacz, obsługujący zarówno dotyk, jak i dołączany rysik. Rozdzielczość to 1024 x 600 pikseli. Możemy się tylko domyślać, że jeśli chodzi o specyfikację techniczną Slate przegra z iPadem jeśli chodzi o jakość ekranu, także zapowiadana długość pracy na baterii (5 godzin) nie powala. Wszystko jednak ocenimy już po premierze. A co jeśli chodzi o dodatki? Port USB 2.0, WiFi 802.11 b/g, Kamerka VGA i Bluetooth to taki wyższy standard wyposażenia, który jednak powinien być normą w tabletach. Za wszystko przyjdzie nam zapłacić około 600 dolarów. Tutaj też pewnie zauważyliście, że USB i kamerka będą plusem w zestawieniach Slate z produktem Apple.

ICD Gemini

Kolejnym produktem którego wejście na rynek powinni śledzić wszyscy planujący zakup tabletu, jest ICD Gemini. Pierwszą wasza reakcją na dźwięk tej nazwy od dziś będzie: NVIDIA Tegra 2. Platforma ta, mająca dwurdzeniowy procesor ARM Cortex A9 o taktowaniu 1GHz oferuje pełne wsparcie dla rozdzielczości FullHD oraz akcelerację Adobe Flash 10.1. Maksymalna wielkość ekranów jakie wspierać będzie Tegra to 15 cali. Ale wróćmy już do ICD Gemini. Zaoferuje nam ona 11,2-calowy wielodotykowy, panoramiczny wyświetlacz o rozdzielczości 1366×768, 5512 MB wbudowanej pamięci, 4 GB wewnętrznej pamięci flash slot na kartę SD/SDHC, Bluetooth, dwie kamerki, microUSB, system operacyjny Google Android i akcelerometr. Wiadomo, wsparcie rozdzielczości FullHD zagwarantuje możliwość obejrzenia filmów) w rozdzielczości 1080p. Z tego co wiadomo, ICD posiadać będzie także złącze HDMI oraz wymienną baterię. Jedyne co może budzić wątpliwości, to umieszczenie pełnej obsługi połączeń telefonicznych i SMSów. Opinia ludzi którzy mieli już styczność z Tegra i mieli to szczęście przetestować nowe układy, mówią jedno – ten układ jest wręcz stworzony do cienkich netbooków i tabletów. ICD chce, by Gemini był potworem który zmiecie rywali i posprząta na rynku tabletów na długo.

WePad, Moblin i „coś” od Google…

Nie należy zapominać także o WePad i nowym „tablecie od Google„. O tym drugim wiemy tylko tyle, że będzie mieć OLEDowy wyświetlacz, oraz instalowanego Androida, a nie jak wcześniej mówiono Chrome OS. Natomiast WePad to kolejny tablet, który może zagrozić pozycji wszystkich dostępnych do tej pory tabletów. Cena zaczynająca się od 449 euro, to cena za Atoma N450 (1,66), 16 GB flaszowej pamięci, moduł Bluetooth, kamerkę, wszechobecne w tabletach WiFi, 2 porty USB i wsparcie dla Flasha. Martwić może tylko czas pracy na baterii (6 godzin), jednak pełne wsparcie dla filmów HD i ładnie wyglądająca obudowa magnezowo-aluminiowa  zwrócą uwagę bardziej niż wcale w końcu nie najgorsza żywotność baterii. Ogólna sprzedaż tego tabletu, planowana jest na koniec 3 kwartału 2010. Nie sposób nie wspomnieć jeszcze o Moblinie (Mobile Linux), który sporo może namieszać na rynku tabletów jeśli chodzi o soft. Zapowiedziane urządzenia z Moblinem na pokładzie, nie różnią się zbytnio parametrami od innych jeśli chodzi o hardware, jednak sam system stworzy dość dużą przewagę nad resztą. Czemu? Ponieważ Moblin ułatwi i udostępni w bardzo prosty sposób możliwość tworzenia portów z innych platform, co znacznie ułatwi pracę programistom. I bądź co bądź, cała Linuxowa rodzinka urzeka jeśli chodzi o graficzne wykończenie swoich produktów.

Na zakończenie zacytuję słowa, na które natknąłem się, przeglądając jeden z blogów:

„Gadżeciarze, power userzy oraz mieszkańcy krajów, gdzie ludzie przyzwyczaili się najpierw myśleć, a dopiero potem kupować zdecyduje się raczej na napędzane Androidem tablety z Tegrą II, Windowsowy Slate od HP, albo… poczekają na następną wersję iPada.

Moja opinia jest prawie w 100% taka, jak ta przytoczona powyżej, ale chętnie przeczytam i ew. skomentuję wszystkie wasze wrażenia/uwagi. Zastrzegam, że wrażenia i opinie są subiektywnymi spostrzeżeniami autora. Nie sposób także wybrać wszystkie ciekawe i dobrze zapowiadające się tablety, dlatego wybrałem te, na których wzorować się będą kolejne wersje pojawiające się na rynku. Jeśli pojawi się kolejny, „rewolucyjny” produkt lub trafię na sprzęt który niesłusznie pominąłem, spodziewajcie się update’u.

Podobne tematycznie treści: