We Want Live – wszystko o kontrakcji.


Od 6 lat (!) jesteśmy karmieni informacjami, że Xbox Live w Polsce to kwestia czasu. W społeczności graczy wszystko zaczynało wrzeć. Czarę goryczy przelała akcja Microsoftu: Nie przerabiam – nie kradnę. W opinii części osób była to hipokryzja ze strony giganta z Redmond, który, nie otwierając Live dla Polaków, sprzedaje im niepełny produkt, co skutkuje tym, że ostatecznie okrada on swoich klientów.  W końcu ktoś musiał nie wytrzymać i tak swój początek wzięła akcja We Want Live. Inicjatywa zyskała ogólnopolskie poparcie, a parę dni temu organizatorzy otrzymali odpowiedź Microsoftu na ich list z postulatami. W dalszej części przypomnimy dlaczego Xbox Live jest tak ważny dla polskich graczy, jakie postulaty zawarto w liście, a także co na to wszystko odział Microsoftu.

Zacznijmy od kupna naszej gry. Mamy oryginalny klucz produktu, więc zadowoleni zakładamy sobie konto na Xbox Live… Chwila, chwila. Zgodnie z regulaminem musimy podać swoje dane, wraz z miejscem zamieszkania. No ok, co za problem, w końcu chcesz sobie pograć, wskakujesz do rejestracji i … zaliczasz nieprzyjemną niespodziankę. Tak, nie mam możliwości aktywacji konta dla mieszkańca Polski. No tak, ale muszę zagrać – podam jakieś fałszywe dane. I niestety tak są zmuszeni robić wszyscy Polacy, chcący skorzystać z Live. Tyle, że to złamanie prawa, a więc groźba usunięcia konta i straty wszystkich zakupionych gier. Co najśmieszniejsze, wszystkiemu temu w świetle prawa winny jest gracz! Wiadomo, jeszcze do takiej paranoi jak usuwanie kont w wykonaniu MS nie doszło, jednak teoretycznie jest taka możliwość. Ok, założyliśmy konto, mieszkamy według niego gdzieś w USA. Tu pojawiają się kolejne problemy. Witryna Xbox Live dostępna jest w języku polskim. Ba – nawet kusi by kupić konto Gold! Oczywiście po podaniu danych próba kończy się fiaskiem, co nie zmienia faktu, że umieszczenie takiej informacji, to wprowadzanie klienta w błąd. Okazuje się, że gra którą kupiłeś ma dołączone DLC. I znów gucio, jeśli nie będziesz kombinował z połączeniami VPN, po prostu większości takich dodatków nie pobierzesz. Bądźmy szczerzy – jednocześnie jesteśmy jako gracze okradani (kupujemy tak naprawdę okrojone wersje gier). Nie wspominam nawet o grze przez neta, gdyż lagi wywołane tym, iż nasza konsola jest zlokalizowana np. w USA, mówią same za siebie. I na koniec tej listy zażaleń (do której dochodzi jeszcze multum pomniejszych problemów, jak choćby: problemy z dostępem do osiągnięć czy kłopoty z rejestracją na oficjalnych imprezach Xbox Fun Day) warto dodać, że pracownicy Microsoft Polska sami posiadają nielegalnie założone konta Xbox Live.

Więc co chcemy w ramach akcji We Want Live? Przede wszystkim potraktowania Polaków jak reszty Europy i uruchomienie w końcu X-Live w Polsce. W przypadku naszego kraju ważna jest także możliwość edycji swoich danych, by można było bez zmiany konta zmienić dane na te odpowiadające rzeczywistości. No i na koniec, by wszystkie wersje gier wydawanych w Polsce zawierały te same elementy dodatkowe co światowe edycje – dość już sprzedaży okrojonych wersji. Bo póki co Xbox na polskim rynku jest po prostu wybrakowanym, pozbawionym części funkcji produktem.

A co na to Microsoft? Najpierw zacytuję oficjalną odpowiedź która pojawiła się na oficjalnej stronie akcji:

Microsoft, a szczególnie dział zajmujący się Xbox 360, bardzo docenia pasję i zaangażowanie jaką wykazują polscy użytkownicy naszych produktów , w tym usługi Xbox Live. Chcemy zapewnić, że rok 2010 będzie przełomowym rokiem dla naszej konsoli. Naszym celem jest zapewnienie polskiej społeczności graczy na Xbox 360 jak najlepszych, interaktywnych doświadczeń. W tej chwili finalizujemy plany związane z przyszłymi działaniami na polskim rynku i zamierzamy je ogłosić na najbliższych targach E3, w czerwcu tego roku. Fani Xbox 360 już wkrótce mogą się spodziewać informacji o tym, jak zamierzamy przenieść rozrywkę związaną z Xbox 360 w Polsce na inny, jeszcze lepszy poziom.

Podsumowując bez zbędnych słów… Znów wszystko zostało odroczone w czasie, a nas kolejny raz, zaczęto karmić obietnicami zmiany. Po raz kolejny Microsoft zwyczajnie olewa graczy, próbując uciszyć niewygodną dla nich sprawę. Sama odpowiedź brzmi jak tekst z automatu, osobiście – i chyba nie tylko ja – mam wątpliwości czy MS w ogóle przeglądnął manifest z postulatami graczy. Ogrom serwisów związanych z grami popiera tą, jakże potrzebną polskim graczom akcję. Także serwis livespot przyłącza się do akcji i popiera ją w całej rozciągłości. O wszystkich zmianach i działaniach w celu uruchomienia Xbox Live będziemy informować na bieżąco. Zapraszamy również na oficjalną stronę akcji/kontrakcji We Want Live.

Podobne tematycznie treści: