Dante’s Inferno – wrażenia.


Kilka informacji dla tych, którzy o Dante’s Inferno słyszą po raz pierwszy. Gra ta jest typowym hack’n'slashem, inspirowanym znanym poematem Dantego AlighieriBoska Komedia. W grze pokonujemy 9 kręgów piekła, aby dotrzeć do swojej ukochanej Beatrycze. Jak na hack’n'slasha przystało, po drodze ćwiartujemy kohorty pomiotów Lucyfera, demony i inne plugastwa. Opisanie moich wrażeń zacznę od małej krytyki, aby później przejść do pozytywów i postawić w waszych głowach pozytywny wizerunek gry, bo to naprawdę niezły kawałek kodu.

Ta gra to God of War w nowych szatach. Kto się ze mną nie zgodzi, nigdy nie miał do czynienia z God of War’em. Podobieństw jest naprawdę masa! Samo sterowanie od początku nie było dla mnie problemem, gdyż bardzo podobne jest w Bogu Wojny. Kwadrat – słaby atak; trójkąt – silny atak; prawa gałka – uniki; krzyżyk – skakanie; jedynie magia jest inaczej rozwiązana. Następne podobieństwa to system dusz i rozwoju postaci. W God of War z każdego przeciwnika otrzymywaliśmy tzw. orby, które wykorzystywaliśmy do rozwoju postaci, tutaj jest prawie to samo, z lekkim rozszerzeniem, o którym za chwilę. Podczas walk blokowany jest obszar w którym możemy się poruszać, double jumpy, tryb redemption (na chwilę stajemy się boską maszyną do mordowania), reżyserowana kamera, fontanny z życiem, maną i duszami, QTE (Quick Time Events), łapanie przeciwników, to wszystko było w God of War. Można powiedzieć, że to dobrze, że powinno się czerpać wzorce od najlepszych, ale chyba zgodzicie się, że można też samemu stworzyć świetny system sterowania i prowadzenia gry, jak to kiedyś zrobili panowie z Santa Monica (ojcowie God of War).

W tym miejscu kończę narzekania i zaczynam superlatywy. W Dante’s Inferno gra się naprawdę przyjemnie! Bo co cieszy bardziej od cięcia na pół pomiotów Belzebuba, gdy jest to podane ze świetnym sterowaniem? …Sex? No dobra, to oprócz seksu. Tak czy inaczej, pokonywanie kolejnych chowańców, jak i potężnych bossów, sprawia frajdę. W grze mamy systemy kombosów, special movesów, które możemy ulepszać wraz ze zdobywaniem kolejnych dusz. Dzięki temu, mordowanie nie powinno się nam szybko znudzić. Przedstawiona w grze historia jest dość ciekawa i wciągająca, choć raczej mało wierna Boskiej Komedii. Graficznie gra prezentuje się dobrze, ale nie powoduje opadów szczęki, jest solidnie i nie razi, no! W grze jest dużo krwi i piersi, więc raczej nie jest to produkcja przeznaczona dla dzieci.

Podobne tematycznie treści: